Są śniadania, nad którymi się zastanawiasz. I są takie, przy których nie trzeba myśleć. Ten tost należy do drugiej kategorii. Pieczywo, twarożek, borówki. Trzy składniki, pięć minut, jeden talerz. I jakoś tak wychodzi, że wygląda lepiej niż większość rzeczy, które robisz z przepisu na dziesięć kroków.
My odkryliśmy to połączenie przez przypadek, pewnego lipcowego ranka, kiedy w lodówce był twarożek, na blacie stała miska borówek i nie było czasu na nic więcej. Od tamtej pory wraca co sezon.
Dlaczego to działa
Tost z borówkami to nie jest nic odkrywczego. Ale połączenie chrupiącego pieczywa, zimnego, kremowego twarożku i soczystych borówek prosto z krzewu jest jednym z tych smaków, które trudno zastąpić czymkolwiek innym. Słodycz borówek balansuje kwasowość twarożku. Chrupkość grzanki trzyma wszystko razem. Całość jest lekka, sycąca i gotowa zanim zdążysz zaparzyć kawę.
Latem robimy go z borówkami świeżymi. Zimą wyciągamy z zamrażarki te zebrane w lipcu, rozmrażamy przez noc w lodówce i efekt jest prawie identyczny. Prawie, bo nic nie zastąpi borówki zerwanej tego samego ranka. Ale mrożona jest naprawdę blisko.
PRZEPIS
Składniki (2 porcje):
2 kromki dobrego pieczywa (najlepiej chleb na zakwasie lub bagietka) 150 g twarożku lub serka śmietankowego 200 g borówek łyżka miodu opcjonalnie: skórka otarta z cytryny, świeża mięta
Przygotowanie:
Pieczywo opiecz w tosterze lub na suchej patelni do złotego koloru. Im bardziej chrupiące, tym lepiej. Twarożek wymieszaj z odrobiną miodu i skórką cytrynową, jeśli używasz. Posmaruj kromki grubo, nie oszczędnie. Na wierzch ułóż borówki, możesz je lekko wcisnąć w twarożek, żeby nie spadały. Skrop całość miodem.
Jedz od razu, póki chleb jest ciepły i chrupiący. Kontrast temperatury między ciepłym tostem a zimnym twarożkiem i borówkami to osobna przyjemność.
Kilka wariantów, które też robimy
Jeśli masz pod ręką świeżą miętę, kilka listków połamanych na wierzchu robi dużą różnicę. Pachnie latem jeszcze bardziej.
Zamiast miodu możesz użyć syropu klonowego. Jest mniej intensywny, trochę bardziej karmelowy. Do borówek pasuje zaskakująco dobrze.
Jeśli chcesz wersję bardziej sycącą, dodaj pod borówki plaster banana. Wtedy robi się z tego prawie pełne śniadanie, które wytrzyma do południa.
I jeszcze jedno: to przepis, który naprawdę warto zrobić z dziećmi. Smarowanie twarożku i układanie borówek to czynności, które potrafią zająć trzylatka na zaskakująco długo. A efekt końcowy wygląda tak dobrze, że prawie żal go jeść.
Prawie.